EKG: nadchodzi era krótszych łańcuchów dostaw i regionalizacji globalnej gospodarki

Paneliści zastanawiali się, jak ostatnie „czarne łabędzie”, czyli inwazja Rosji na Ukrainę i wcześniej pandemia koronawirusa wpłynęły na trendy światowej gospodarki i czy można było wcześniej się na te zmiany przygotować.

„Jeżeli spojrzymy na sytuacje, które były elementem szoku dla gospodarki jak wojna w Ukrainie czy wcześniej pandemia, to, jeśli spojrzymy z perspektywy gospodarczej, wcześniej widzieliśmy już pewne zwiastuny narastającego kryzysu. Czuliśmy, że w zbyt dużym stopniu światowa gospodarka jest uzależniona od Azji” – zwracał uwagę Michał H. Mrożek, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A.

Według niego niektóre kraje, ale nie wszystkie, podjęły zawczasu działania, aby ograniczyć swoje uzależnienie od łańcucha dostaw, jakim jest import surowców energetycznych z Rosji.

„Pozytywnym elementem jest to, w jakim stopniu te doświadczenia, szczególnie tych dwóch ostatnich czarnych łabędzi, przygotowały przedsiębiorstwa w Polsce, żeby myśleć strategicznie o swojej przyszłości. Żeby dywersyfikować, żeby w inny sposób budować zapasy, szukać nowych kontrahentów. To efektywnie pozycjonuje polska gospodarkę w obliczu potencjalnych przyszłych czarnych łabędzi” – wskazał Michał H. Mrożek.

„Zjawisko nearshoringu, czyli skracania łańcuchów dostaw już jest widoczne. I w tym zakresie rejon Europy Środkowo-Wschodniej może mieć duże znaczenie” – mówił Krzysztof Drynda, prezes zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu S.A.

Odnosząc się do przyszłości globalnej gospodarki stwierdził, że z jednej strony będziemy mieć nasilającą się rywalizację miedzy USA a Chinami, a z drugiej – wchodzenie do gry wielu nowych graczy z różnych stron świata, np. z Afryki.

„Widzimy ewidentnie zarysowujący się trend przenoszenia najbardziej newralgicznych biznesów bliżej nas wszystkich. Firmy starają się stawiać na bezpieczeństwo po raz pierwszy do wielu lat – podkreślał Janusz Władyczak, prezes zarządu KUKE S.A. – Rysuje nam się trochę inna forma globalizacji, możemy się spodziewać inwestycji kwitnących wokół regionów i te regiony będą odgrywały coraz większa rolę” – diagnozował.

„Obecnie obserwujemy deglobalizacje łańcuchów dostaw – zgodził się z przedmówcami Paweł Ossowski, prezes ZARYS International Group Sp. z o.o. – Nie powinno to być narzucane przez państwo, to biznes powinien się dostosowywać do tych nowych uwarunkowań. Pandemia i wojna powodują, ze łańcuchy dostaw będą bardziej lokalne. Natomiast to wymaga czasu” – zauważył.

„Polscy przedsiębiorcy powinni poważnie przyjrzeć się temu, czy nie warto przesunąć środka produkcji bliżej morza, bliżej największego na Bałtyku terminala kontenerowego, do którego dwa razy w tygodniu zawijają największe kontenerowce, gdzie skomunikowanie z międzynarodowymi rynkami jest fantastyczne i w żaden sposób niezagrożone” – wskazał Sławomir Michalewski, wiceprezes zarządu ds. finansowych Morskiego Portu Gdańsk S.A.

Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach to jedno z najważniejszych wydarzeń ekonomiczno-biznesowych w Polsce. W dniach 25 – 27 kwietnia, podczas 150 sesji z udziałem tysiąca prelegentów, poruszane są najbardziej aktualne tematy istotne dla rozwoju gospodarki kraju, regionu i całego kontynentu.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

 


Źródło dystrybucji: pap-mediaroom.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wykorzystujemy pliki cookies.    Polityka Prywatności    Zarządzanie cookies
AKCEPTUJĘ